Kiedy zrobiła się w miarę normalna pora wyszłam na podwórze by odetchnąć Świerzym powietrzem, lecz zmieniłam postanowienie na mały spacer może i poranny Jogging. Zmieniłam się szybko w wilczycę i pobiegłam w stronę lasu, tam zeszłam na ścieżkę którą dobrze znałam.
-----------------15 min później------------------
Spacer pomógł mi się jeszcze bardziej rozbudzić, zapoznać się z otoczeniem oraz z odgłosami lasu. Lecz czułam się obserwowana, jak bym nie była sama na tej dróżce. Szłam lekko zaniepokojona gdy nagle przed moimi oczami pojawiła się wilczyca, a dokładniej Katniss w postaci wilka.-Cześć- Przywitałam się sympatycznie i z uśmiechem
<Katniss?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz