-Wrażliwiec . - szturchnąłem ją delikatnie łokciem .
-Nie ja po prostu ...ja wcale tak nie wyglądam ! - zawołała kiedy zacząłem ją przedrzeźniać .
-Tak , właśnie wyglądasz .Nie rozumiem co takiego złego widzisz w mężczyznach . Może i inni nie są tak przystojni jak ja ale ...- dostałem poduszką w twarz . - Ale warto spróbować , może masz złe wspomnienia z tym jak on tam miał..no nie ważne ale trzeba żyć . - dokończyłem urwany wątek . - Przemyśl to sobie .
-Jasne , jasne . Ale wiesz nigdy więcej nie praw mi kazań , wole kiedy jesteś wrednym bratem . - mruknęła z zadziornym uśmiechem .
-Wrednym ? - powtórzyłem unosząc brew . Ness spojrzała na mnie podejrzliwie .
-No tak , sarkazm to raczej trochę wredna cecha . - zastanawiała się na głos .
-Nie znam się na tym .- stwierdziłem na powrót wlepiając wzrok w telewizor .
-Och , no weź . Tylko ten telewizor widzisz . - jęknęła jak natarczywa mucha .
-W lodówce..- bąknąłem oglądając wiadomości .
-W lodówce to zostawiłeś swój mózg ...- mruknęła pod nosem . Przez co ja automatycznie poczochrałem jej włosy nie odrywając wzorku od ekranu . -No wiesz ! - obruszyła się , usłyszałem jak stanęła na podłodze i po chwili stała zasłaniając mi widok .
-Ness ! Zejdź mi z ekranu bo zaraz wstanę ! - pogroziłem .
-Przestało to na mnie działać kiedy skończyłam 4 latka . - zachichotała pod nosem . Uśmiechnąłem się chytrze .
-Ty się ze mną drażnisz , wredne małe przebiegłe stworzenie ! - warknąłem z przymkniętymi oczami .
-Może tak , może nie ...- mówiła przeciągając "zalotnie" sylaby .
-Czy chcesz mnie zgonić z kanapy czy po prostu ci się nudzi ? - zapytałem otwierając oczy .
-I to i to . - potwierdziła kiwając energicznie głową .
-Co chcesz w takim wypadku robić ? - zapytałem z rezygnacją . - Bo w pokera to z tobą nie zagram .
-Boisz się że przegrasz ? - zapytała retorycznie , po chwili siedzieliśmy na przeciw siebie z minami pokerzystów .
(Ness xD )
-Przestało to na mnie działać kiedy skończyłam 4 latka . - zachichotała pod nosem . Uśmiechnąłem się chytrze .
-Ty się ze mną drażnisz , wredne małe przebiegłe stworzenie ! - warknąłem z przymkniętymi oczami .
-Może tak , może nie ...- mówiła przeciągając "zalotnie" sylaby .
-Czy chcesz mnie zgonić z kanapy czy po prostu ci się nudzi ? - zapytałem otwierając oczy .
-I to i to . - potwierdziła kiwając energicznie głową .
-Co chcesz w takim wypadku robić ? - zapytałem z rezygnacją . - Bo w pokera to z tobą nie zagram .
-Boisz się że przegrasz ? - zapytała retorycznie , po chwili siedzieliśmy na przeciw siebie z minami pokerzystów .
(Ness xD )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz