Czas szybko uciekał, ale Lucas wymyśli na szczęście coś na co nie mogłam się nie zgodzić.
- Bardzo dobry pomysł - powiedziałam zadowolona. Już nie mogę się doczekać wieczora - odparłam i pocałowałam go w policzek wtedy on wstał wziął mnie za rękę i poszliśmy do drzwi wyjściowych.
- Gdzie chcesz iść - zapytał kiedy zeszliśmy schodami na dół.
- Nie wiem. Decyzja należy do ciebie.
- W takim razie nie powiem ci jeszcze gdzie pójdziemy, ale mam już pewien plan. Może powiem ci w drodze do tego miejsce zgoda?
- Och no niech ci będzie.
Szliśmy w nie znanym mi kierunku, po drodze mijaliśmy ludzi i auta, a ja nie wiedziałam gdzie idziemy, ale postanowiłam, że nie zapytam. Po 15 minutach drogi byłam całkiem zdezorientowana i postanowiłam, że jednak go zapytam gdzie idziemy.
- Powiesz mi dokąd idziemy?
- Postanowiłem, że to będzie niespodzianka, tak jak i to co romantycznego będziemy robić wieczorem, ale za chwilkę będziemy na miejscu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz