środa, 1 stycznia 2014

Od Renesmee C.D Lucasa

Rozglądałam się po całej okolicy szukając Lucasa. Najpierw dokładnie przeszukałam wszystkie iglaste drzewa, w końcu rozłożyste, zielone jodły, świerki itd. mogły być całkiem dobrą skrytką. Niestety w najbliższym lasku nigdzie nie było Lucasa. Następna rzecz, która wpadła mi do głowy to śnieg. Przeszukałam wszystkie większe górki, lecz za wszystkimi z nich nie było Lucasa. Chodziłam wszędzie wolnym krokiem sprawdzając wszystkie możliwe kryjówki dwa razy, lecz w żadnej z nich nie było wilka. Skubany dobrze się schował... Nagle na głowę spadła mi gałązka, spojrzałam w górę, lecz nic tam nie dostrzegłam. Zaraz, zaraz...na dużej gałęzi zwisywał ogon. obeszłam drzewo stając z drugiej strony i zobaczyłam na nim Lucasa!
-Lucas nie miałeś już gdzie się schować? - zapytałam głośno by wilk usłyszał mnie z dołu
-Przyznaj, że to dobra kryjówka - Lucas powoli zaczął schodzić z drzewa, nie powiem nie, całkiem wysoko się wdrapał
-Okej, trzeba ci to przyznać - zaśmiałam się bacznie obserwując Lucasa, całkiem dobrze sobie radził jak na wilka. W końcu zeskoczył równo na cztery łapy.
-To co teraz?- zapytał już na ziemi
-Hmm...mróz jest dostatecznie duży aby zamrozić jezioro...możemy się przejść -zaproponowałam, biegiem ruszyliśmy do najbliższego zbiornika wody.
-Poczekaj, sprawdzę czy lód jest wystarczjąco stabilny - powiedział stawiając łapę na lodzie, wszedł na niego i zaczął lekko podskakiwać, lód wytrzymał - Spokojnie, możesz wejść - Niepewnie stawiłam łapę sama upewniając się czy lód wytrzymał ciężar dwóch wilków, po ostatniej przygodzie wolałam być ostrożna... Na szczęście jezioro było bardzo zamrożone i mogliśmy się na nim ślizgać bez obaw, że nagle wpadniemy do wody.

<Lucas? Brak weny, więc takie coś wyszło ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz