środa, 1 stycznia 2014

Od Renesmee C.D Jack'a

Umówiliśmy się, ze gramy według swoich zasad, mianowicie kilka gier w jednej i zawsze o coś. Tym razem stawką była rywalizacja, ten kto wygra, ten jest lepszy i może sobie zażyczyć tego co chce. A więc jak wcześniej wspomniałam kilka gier w jednej, na początku siedzieliśmy przy stole na przeciw siebie z kartami w dłoniach. Pierwszą grą bowiem miały być karty, a bardziej jaśniej makao, razem z Jack'iem uwielbialiśmy tą grę, chociaż oboje byliśmy w niej doświadczeni i często kończyło się na remisie.
-Król, bierzesz dziesięć kart...- mruknął Jack zasłaniając kilkoma kartami twarz tak, że było mu widać tylko oczy. Posłusznie wzięłam dziesięć kart ze stosika.
-Muszę się ich jak najszybciej pozbyć...- myślałam na głos, a Jack uśmiechnął się chytrze odsłaniając twarz.
-Cóż siostrzyczko, zwycięstwo należy do mnie - oświadczył, a po kilku minutach pozbył się ostatniej karty - A nie mówiłem? Tak, tak brawa dla mnie - powiedział dumnie i zrobił kilka ukłonów
-To tylko jedna gra...W następnej wgniotę cię w ziemię - następną grą był tenis stołowy, wyciągnęliśmy na środek salonu stół do tenisa i wzięliśmy paletki wraz z piłeczka. Odbijaliśmy piłkę między sobą, a żadne z nas nie przepuściło jej ani razu. W końcu udało mi się odbić piłkę tak, aby uniknąć paletki Jack'a. Wtedy dopiero zaczęła się ostra rywalizacja, było 9 : 9, a graliśmy do dziesięciu, jednak Jack nie miał szans i tym razem ja zwyciężyłam.
-A nie mówiłam - teraz to ja uniosłam dumnie głowę.
-Dobra, ale to był tylko fart - Jack pokazał mi język, chociaż wiedziałam, że umie przegrywać, tym razem wydawało mi się, że za wszelką cenę w następnej grze nie popuści. Złożyliśmy więc stół i odłożyliśmy go na swoje miejsce doprowadzając salon do tymczasowego ładu. Przyszedł czas na następną grę.

<Jack? Teraz ty coś wymyśl ;D>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz