Uśmiechnąłem się do niej i weszliśmy do mojego domu.
-Rozgość się-powiedziałem do Karen wchodząc do kuchni
Zacząłem wyciągać potrzebne rzeczy na śniadanie.
Między innymi chleb, jajka, ser (biały i żółty) ,sałatę , pomidora ,ogórka ,wędlinę i inne rzeczy.
Podgotowałem jajka i zrobiłem z nich pastę jajeczną z czosnkiem.
Potem zrobiłem sałatkę z białego,żółtego sera, sałaty,pomidorów i ogórka. Sosem do tej sałatki była śmietana lekko rozcięczona z wodą i jeszcze przyprawy. Chleb położyłem na talerz, tak samo jak wędlinę i inne rzeczy które wpadły mi w ręce.
Następnie wyciągnąłem dwa talerze i widelce, masło i w ogóle.
Normalnie śniadanie full wypas, według niektórych dobrze gotowałem
Postawiłem talerze i wszystko na stole, następnie zacząłem robić herbatę.
Karen siedziała przy stole i przyglądała mi się jak wszystko robię strasznie szybko. Można również powiedzieć,że kuchnia to mój żywioł . W końcu całe śniadanie było gotowe i postawiłem przed dziewczyną kubek.
-Wow ,aleś ty szybki-zdziwiła się
-To dla mnie norma-machnąłem ręką z uśmiechem
Dziewczyna skinęła głową jednak nadal była zdziwiona.
-Tak więc , smacznego-powiedziałem
Poczekałem,aż Karen sobie nałoży ,potem ja to zrobiłem.
(Karen?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz