Czas miło leciał na małym pikniku. Nie spuszczałam wzroku z nowej znajomej, miałam dziwne podejrzenia co do niej, lecz nie pokazywała za bardzo tego po sobie. Nie miałam zamiaru już się nic pytać, wiedziałam co chciałam wiedzieć, choć męczyło mnie jedno pytanie, czy ona coś czuje do Jack'a?. Ni mogę pozwolić by ona się wczepiła pomiędzy nas, za dużo pracowałam na to i posunęłam się do tego by lekko go pocałować w czoło, mój wysiłek nie może wyjść na marne.
Siedzieliśmy we trójkę słuchając jak Jack opowiadał jakieś kawały i suchary. Choć obie się śmiałyśmy nie spuszczaliśmy siebie ze wzroku.
Kiedy zaczęło robić się zimno nalałam sobie herbaty dla rozgrzania, napiłam się po czym odłożyłam kubek na stół.
Zapadła chwilowa cisza, nikt nic nie mówił, nie było tematu a chłopakowi skończyły się żarty, myślałam że to niemożliwe, lecz zdarza się.
Zaczął nawet prószyć lekki śnieżek, lecz nie przeszkodziło to nam za bardzo.
-Może byśmy się jakoś bliżej poznali?-Przerwał ciszę Jack z pomysłem.
-W sumie możemy.-Odparłam
-No nie wiem- Dodała lekko oburzona przymroczona.
-Czemu?- Nie chciałam się tego spytać no ale chciałam bliżej poznać Jacka
-No dobrze- Zgodziła się po chwili. Czyżby miała ten sam pomysł co ja? Sama chciałam wiedzieć.
<Jack? Braaak weny>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz