-Coś ty jej zrobił ?! - wykrzyknęła .
-Ja ? To nie moja wina że matka natura obdarzyła mnie taką urodą iż dziewczyny mdleją na mój widok !
-Nie , nie wierzę że jesteś mojej krwi . - odparła kręcąc głową . - Połóż ją tu .
Wykonałem polecenie kładąc dziewczynę na kanapie w salonie i osunąłem się na bok .
-Co jej jest ? - zapytałem zbity z tropu .
-Nie mam bladego pojęcia , ale ona śpi . Oddycha , tętno właściwie .- wzruszyła ramionami prostując się.
-To może przez to że dawno nie jadła ...- zastanawiała się na głos .
-Tak, jest chuda . Nie mal nic nie ważny , wiem bo kiedyś niosłem ciebie . - powiedziałem nie mogąc się powstrzymać od sarkazmu i ironii .
(Renesmee , Elisabeth ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz