niedziela, 29 grudnia 2013

Od Lucas'a C.D Karen

Przystanąłem na chwilę i pomyślałem.
Dróżka, już była las też....... w sumie dużo nam jeszcze zostało.
Chociaż możemy trzy tereny zaliczyć zaraz po sobie.
-Chodź-uśmiechnąłem się
Ruszyłem lekkim biegiem i przebiegliśmy obok cichych drzew.
Jak to zawsze było tu strasznie cicho i dało się zobaczyć inne wilki.
-Drzewa Ciszy-wyjaśniłem
Karen na chwilę przystanęła i zamknęła oczy.
Dało się słyszeć tylko i wyłącznie odgłosy natury nic więcej.
-Ale tu cicho-rozmarzyła się
-Stąd ta nazwa-uśmiechnąłem się ponownie-Chodź dalej
Dziewczyna skinęła głową i pobiegła tuż obok mnie.
Następny przystanek zrobiliśmy na łące,która cała była zasypana śniegiem.
-To jakoś nie robi wielkiego wrażenia, ale na wiosnę i w lecie jest tu na prawdę pięknie-wyjaśniłem
-I tak też teraz tutaj jest-dodała z uśmiechem.
Odwzajemniłem jej uśmiech i skinąłem głową by iść dalej.
W końcu dotarliśmy nad Wybrzeże Lili.
Karen niepewnie weszła na ten teren.
Jednak gdy już na nim się znalazła ,oniemiała.
-Tak wiem,powalający widok-przyznałem
-Jak tu pięknie-powiedziała
Skinąłem na znak ,że rozumiem o co jej chodzi.
(Karen?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz