-Kim ty jesteś i co tutaj robisz ? - warknąłem mrużąc oczy .
-NIC ci do tego ! - także odwarknęła , pokiwałem głową z uznaniem w końcu jakaś normalna rozmowa .
-Hm , mogłabyś tak powiedzieć gdybyś nie była na moich terenach ale , że jesteś..
-Twoich terenach .? - urwała patrząc na niego niedowierzająco .
-Oj no i mojej siostry ale to szczegół . - mrugnąłem do niej , trudno się wyzwolić z natury flirciarza ...
-Wstawaj . - pogoniłem ją , spojrzała na mnie marszcząc brwi . - No chyba że chcesz być chora wybór należy do ciebie .
-Czyli jest tutaj wataha ? - zapytała wstając z ziemi .
-Owszem , a co ? - odgryzłem się pytaniem .
(Katniss ? :3 )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz