Włożyłam ręce w kieszenie i popatrzyłam się przed siebie.
-Ja jestem tu od niedawna.Można powiedzieć,że nie cały tydzień.A tak w ogóle miło cię poznać-uśmiechnęłam się lekko.Ostatnio rzadko uśmiecham się dość szczerze.Straciłam radość którą czerpałam kiedyś z uśmiechu.Teraz uśmiecham się tylko dla tego,bo nie chce aby nikomu było przykro.
-Mi ciebie również uśmiechnęła się szeroko.Lecz widziałam,że też nie uśmiechnęła się sama z siebie.
-Cieszę się,że w ogóle odważyłaś się ze mną porozmawiać.
-No co ty? Przecież nie jesteś wcale taka straszna.-spojrzała na mnie,a ja się zaśmiałam
chwyciłam w rękę śnieg i z nudów formowałam śnieżkę,a następnie podrzucałam nią sobie
-A twoi rodzice? Też mieszkają tutaj?-zapytała patrząc na mnie
Po tamtym pytaniu upuściłam śnieżkę ,którą zgniotłam w pięści. Zatrzymałam się i odpowiedziałam
-Wybacz. Nie chce i nie będę o tym rozmawiać-odparłam wbijając wzrok w śnieg leżący obok moich nóg.
-Przepraszam,nie chciałam.-przeprosiła
-Oni też nie chcieli-odparłam
Karina przerwała nie zręczną chwile ciszy.
-To może zmieńmy temat . Znasz Jack'a i Ness?
-Znałam ich jako mała dziewczynka,ale musiałam zniknąć na dłuższą chwile.Po chwili kiedy oni mnie zostawili.Spokojnie mogę o tym rozmawiać.Nikt tego nie odwróci.Nawet ich powrót.Więc kiedy wyjechali musiałam wszystko przemyśleć sama,ale wróciłam tu,ponieważ strasznie mi ich brakowało.Słyszałam ,że jesteś ich dalszą kuzynką?
-Tak są wspaniałą dalszą rodzinką-uśmiechnęła się
-A może opowiesz mi coś o sobie?
(Karina ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz