Spojrzałem na chłopaka i od razu zerwałem się na równe nogi.
-Pewnie,że tak-wyjaśniłem
-To dobrze-zaśmiał się Jake
Jake przemienił się w wilka i oboje pobiegliśmy do lasu.
Zwierzynę było czuć już z dużej oddali.
Zwłaszcza ,że to było całe stado jeleni.
-No jelenia na śniadanie-odpowiedziałem
Jake skinął głową, po chwili już byliśmy parę metrów od zwierzyny.
(Jake?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz