niedziela, 29 grudnia 2013

Od Katniss C.D Jack'a


- To jest… to jest sprawa o, której wolała bym nie mówić dopiero co poznanej osobie. Mam za sobą bolesną przeszłość, która sprawiła, że nie umiem otworzyć się na innych - powiedziałam cicho 
- Chyba można by powiedzieć, że Cię rozumiem - odparł z wahaniem
- Nie zrozumiesz póki nie usłyszysz - szepnęłam i wyminęłam go by ruszyć przed siebie
- A więc jeśli tak mówisz to może mi opowiesz żebym usłyszał? - spytał patrząc na mnie z lekkim zachęcającym uśmiechem
Ja chyba oszalałam…
- No dobrze - zaczęłam z westchnieniem - Pochodzę z miejsca gdzie nie można było liczyć na zbyt wiele. Żyłam tam tylko z rodzicami, ale na pobliskich terenach znajdowały się liczne watahy i dlatego często mieliśmy problemy związane z nimi. Matka była wyjątkowo buntownicza i nie była też za dobra matką. Ojciec pochodził z rodziny alf przez co był władczy i nie mogłam mieć z matka własnego zdania. I tak jak już powiedziałam matka byłą buntownicza i dlatego stawiała się ojcu co nie wychodziło jej na dobre i gdy moi rodzice ciągle się sprzeczali ja byłam pozostawiona sama sobie. Zawsze starałam się ich obydwojga unikać bo zawsze byli zdenerwowani, a ja byłam jedynym obiektem, na którym można się było wyładować. Nie minęło dużo czasu, a watahy pragnące zdobyć nasze terytorium zaatakowały. Uciekłam bez żalu z rodzinnego domu, miałam z nim same złe wspomnienia i choć wiedziałam, że gdzie indziej prawdopodobnie nie będzie mi lepiej to i tak wolałam samotne błąkanie się po świecie niż zostanie tam. Miałam wtedy zaledwie ponad rok i nie radziłam sobie dobrze. Cudem przeżyłam do 3 roku życia no i dotarłam tu - skończyłam moją opowieść i zorientowałam się, że sama nie wiem kiedy Jack zaczął mnie prowadzić w stronę ładnego drewnianego domku
<Jack :3?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz