Uśmiechnąłem się do niego opierając o framugę drzwi .
-Wiesz że pod jakimś względem to mojej siostrze jest potrzebna bardziej ochrona ?
-Słyszałam ! I się odczep ! - dobiegł krzyk Ness ja się uśmiechnąłem szeroko .
-Serio ? Jej ? - zapytał Luc unosząc brew .
-Po mimo ciętego charakterku ma swoje słabości . - wzruszyłem ramionami . - Nie zły z ciebie poranny ptaszek nie mówię nie . - on się na to tylko uśmiechnął .
-To może polowanie ? - zaproponowałem .
(Lucas ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz