niedziela, 29 grudnia 2013

Od Katniss C.D Jack

Stanęłam na progu jak słup soli i sama nie wiem czemu i kiedy zeszkliły mi się oczy. Opuściłam głowę i szybko otarłam oczy. Może to przez to, że nigdy nie miałam szans zamieszkać w takim cudownym i ciepło urządzonym domku, a może dlatego, że nigdy wcześniej nie było mi dane poznać kogoś takiego jak on ale miałam ochotę… płakać. Ale nie tak jak zwykle z żalu lub smutku, tylko ze szczęścia. Podniosłam wzrok by spojrzeć na Jack’a.
- Tu jest pięknie - wyszeptałam
- Cieszę się, że Ci się podoba - powiedział i uśmiechnął się
Kąciki moich ust uniosły się lekko i pod wpływem impulsu podeszłam do niego i przytuliłam. Nigdy nie przytuliłam nikogo, nawet matki, a teraz tego żałowałam. Towarzyszące tej czynności uczucia są niezwykłe. To ciepło, które się czuje będąc tak blisko kogoś i bezpieczeństwo, którego jeszcze nigdy nie odczuwałam. Poczułam jak z wahaniem Jack kładzie ręce na moich plecach odwzajemniając uściska, a z mojego oka popłynęła ciepła łza.
< Jack, wena tak nagle mnie uderzyła, ale teraz twoja kolei <3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz