środa, 25 grudnia 2013

Od Crystal

Był wczesny ranek. Promienie słońca mozolnie przebijało się przez ciemną zasłonę wprost na moją twarz. Nie wiedziałam która jest godzina, ani czy mam dziś iść do pracy. Wstałam niechętnie z miękkiego łóżka i poszłam w stronę kuchni. Tam za to wstawiłam wodę na herbatę i spojrzałam na grafik. Na szczęście miałam wolne. Zalałam herbatę i poszłam się ubrać.
Po paru minutach wyszłam z łazienki i szybko wypiłam wcześniej przygotowany napój, po czym wyszłam się przewietrzyć.
W ogródku wszystko było pokryte białym puchem, przecież to grudzień. Wzięłam głęboki wdech po czym przemieniłam się w białą wilczycę i pobiegłam przez Leśną drogę.
Pruszył tam lekko śnieżek, sprawiało to przyjemną atmosferę i myśl o świątecznym czasie.
Nagle w oddali zauważyłam znaną mi sylwetkę wilka. Zbliżyłam się nieco bliżej po czym przywitałam się z basiorem.
-Hej Jack.
-O Crystal!- Odparł zaskoczony wilk
<Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz