sobota, 28 grudnia 2013

Od Jack'a C.D Lucasa

Kiedy już upolowaliśmy jelenie i zjedliśmy porządne śniadanie pobiegliśmy ( tak , mam na myśli wyścig ) na łąkę . Było chłodno ale nam to nie przeszkadzało nadal biegliśmy tylko wolniej . Zastrzygłem uszami bo jakiś dźwięk , zatrzymałem Lucasa .
-Słyszałeś ? - zapytałem obserwując łąkę uważnie .
-Nie.. - powiedział powoli .
-Coś jak by .. stąpanie po śniegu . - zauważyłem spokojnie . Lucas się zamyślił i wyraźnie skupił , skinął w końcu głową .
-Ale to nie wilk ..- mruknął , oby dwaj powoli wykonaliśmy w tył zwrot . I ujrzeliśmy dziewczynę , to było niebezpieczne , zmarszczyłem brwi i lekko zawarczałem . Lucas chyba wczuł się w role ochroniarza bo mnie zasłonił ale ja tam swoje wiem i umiem więc na powrót wyszedłem przed niego , to w końcu tylko dziewczyna . Przez chwile cała nasza trójka mierzyła się wzrokiem , człowiek widocznie rozbawiony .
-Co ją tak śmieszy ? - zapytał Lucas przez zęby . Ja uśmiechnąłem się mimo woli i się rozluźniłem .
-Bo ona też jest wilkołakiem . - stwierdziłem mruknięciem .
-Skąd ta pewność ?
-Widzisz te oczy ? Gdyby była normalnym człowiekiem już dawno by zwiewała gdzie pieprz rośnie . - wyjaśniłem . Dziewczyna się uśmiechnęła i zmieniła w wilka , ukazała się nam wilczyca .
-Witaj jestem Karen . - przywitała się grzecznie , przekrzywiłem łeb .
-Jack , Alpha watahy . - także się przedstawiłem .
-Lucas . - mruknął Luc , mój 'ochroniarz ' mierzył Karen wzorkiem .
-Co tutaj robisz ? - zapytaliśmy razem z Lucasem .

(Lucas , Karen ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz