Byłam zmieszana taką sytuacją,ale cóż od czasu do czasu chyba trzeba okazać serce.Nie trzeba.
No,ale co ja mam teraz zrobić?Spróbuje kolejne wyzwanie na mojej drodze.
-No ,dobrze zaopiekuje się nią.Przynajmniej spróbuje-odparłam i spojrzałam na czarną kulkę na moich kolanach.Postaram się być dla niej miła,dam z siebie wszystko.Mam nadzieje,że nie będzie sprawiać większych problemów.Pogłaskałam małą Alice.W myślach życzyłam sobie powodzenia.Miałam kiedyś psa,ale pies,a wilk to trochę różnica.Na dodatek ten jest wilkołakiem. Westchnęłam głęboko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz